Chelsea postanowiła zaostrzyć warunki w rozmowach transferowych dotyczących Enzo Fernandeza. Klub z Londynu chce za swojego pomocnika więcej niż 120 mln funtów, co potwierdza The Telegraph.
Manchester City nie rezygnuje ze starań o pozyskanie zawodnika. Londyńczycy jednak wyraźnie podnoszą poprzeczkę, domagając się wysokiej sumy za sprzedaż do bezpośredniego rywala w Premier League.
Chelsea ma komfort negocjacyjny dzięki długoterminowemu kontraktowi Fernandeza. To pozwala im spokojnie trzymać się swojej ceny. Manchester City wciąż rozważa możliwość złożenia oferty, mimo że nie zdążył tego zrobić przed upływem terminu wyznaczonego przez Chelsea, jak informuje Sky Sports.
Londyński klub ma jednak plan awaryjny. W razie odejścia Fernandeza, rozważa zakontraktowanie Alexa Scotta z Bournemouth lub Martína Zubimendiego z Arsenalu, jak ujawnił The Guardian.
Źródło: The Telegraph